Strefa wiedzy

W tej bajce był smok! Innowacje na ratunek branży HR

Piotr Glinkowski

First Who, Then What—get the right people on the bus! Od przeczytania “From good to great” Jima Collinsa - to pierwsza zasada, którą kieruję się w budowaniu swoich firm. Proste? Wcale nie! Znalezienie odpowiednich ludzi to prawdziwe wyzwanie. Wyzwanie, któremu nie sprostało już wielu przedsiębiorców. Jak sobie z nim poradzić? Zapraszam do słuchania rozmowy z Markiem Strojkowski z Talentuno Polska.

Nie jestem headhunterem. Nigdy nie byłem też rekruterem. Po dotychczasowych doświadczeniach, zdecydowanie – nie chcę nim być. Dlaczego? Bo to koszmar. Oczywiście – wielki szacun dla osób, które zajmują się tym profesjonalnie. Naprawdę Was podziwiam! Wielki szacun też dla przygotowanych kandydatów. TAK – dla przygotowanych! Bo niestety, słowa: przygotowany i kandydat przestały iść ze sobą w parze. Każda osoba, która prowadzi biznes doskonale wie co mam na myśli.

 Bez właściwych ludzi, nie da się zbudować dobrej firmy. Oczywiście pod warunkiem, że chcesz dawać wartość swoim klientom. Jeżeli chcesz ją dawać, a zakładam, że chcesz Jrekrutacyjny koszmar zaczyna się już od zamieszczania ogłoszenia. Gdzie to zrobić – by twoja skrzynka nie zamieniła się w śmietnik na CV ludzi, którzy kompletnie nie pasują do opisu stanowiska? Wybaczcie – nie wiem. Nie przesadzę, jeżeli napiszę, że brałem już udział w setkach rekrutacji. Kolejne przede mną. I do dziś nie znalazłem odpowiedzi na pytanie „Gdzie zacząć rekrutację”? Próbowałem już praktycznie wszędzie. Topowy portal ogłoszeniowy na „P” – z mojego doświadczenia – śmietnik. Strata czasu i pieniędzy. Mniejsze branżowe portaliki – to samo. Szukam kucharza. Zgłaszają się piłkarze. Szukam astronauty zgłaszają się kosmici. Nie mam nic do piłkarzy i kosmitów. Na pewno jesteście super. Chętnie umówiłbym się z Wami na piwo. Nie pasujecie jednak do profilu kandydata, którego szukam, ok…?

 Gdzie szukam ludzi do pracy? Pozycje nr 3 i 2 na mojej shortliście to odpowiednio Facebook i Linkedin. Social Media w służbie rekrutacji sprawdzają się naprawdę nieźle. Oczywiście 100% dopasowanych kandydatów to mission impossible, jednak naprawdę wyłowiłem już kilka perełek. Absolutny nr 1 to polecenia. Nawet jeśli polecony kandydat nie został przyjęty – zawsze była to jednak osoba najbardziej zbliżona do poszukiwanego przeze mnie profilu. A co najważniejsze polecane osoby nigdy nie nawalają. Przychodzą na umówione spotkania i odbierają telefony.

 

Podcast Small Market Thing możesz subskrybować naSpotify|Apple Podcast|Spreaker

Gościem najnowszego odcinka Small Market Thing jest Marek Strojkowski stojący na czele polskiego oddziału firmy Talentuno. HR-owego startupu, po którym bardzo dużo sobie obiecuję. Dlaczego? Upraszczając Talentuno na jednej platformie połączyło rekrutację w social mediach z systemem rekomendacji. Osobami polecającymi są tzw. matchmakerzy. Matchmekerem może zostać każdy. Ja. Ty. Pan ze spożywczaka i Pani Basia. Jak to działa?

Prowadzisz firmę, szukasz pracownika – wrzucasz ogłoszenie na Talentuno. Ogłoszenie trafia do sieci matchmakerów, którzy polecają kandydatów na to stanowisko. To potęga crowdsourcingu. Dlaczego miałoby im się chcieć? Jeżeli ich kandydat dostanie pracę – oni dostają kasę. Minimum 1500 zł na rękę. Do końca tego roku do sieci matchmakerów ma należeć ponad 10 000 osób. To jednak nie oznacza, że dostaniesz 10 000 CV. Algorytm zbudowany przez Talentuno ma wyłuskać te najlepsze. W kolejnym kroku wkraczają eksperci HR, którzy przeprowadzają pierwsze rozmowy. Na końcu Ty dostajesz 3 idealnych (oby) kandydatów do pracy. Pewnie zapaliła Ci się już czerwona lampka – a co jeśli ci kandydaci są beznadziejni? Wtedy nie płacisz nic. Z Talentuno rozliczasz się nie za kandydata, a za zatrudnionego pracownika.

Brzmi jak bajka? Kiedy usłyszałem o tym pierwszy raz też tak pomyślałem. Przecież to niemożliwe żeby jakiś startup rozwiązał problem rekrutacji... Po rozmowie z Markiem mam jednak poczucie, że to faktycznie może wypalić. Nawet jeżeli nie będzie tak pięknie jak ma być – Talentuno już dziś wniosło powiew świeżości na zabetonowanej rekrutacyjnej scenie. Zaufało już im kilkadziesiąt polskich firm. Dowożą. Zaufali im też inwestorzy – którzy w drugiej rundzie na rozwój technologii przeznaczyli ponad 16 000 000 zł.

Gwarancja „zatrudnienia pracownika” jest tak kusząca, że przy najbliższej rekrutacji z pewnością dam Talentuno szansę. Na koniec jestem Wam też winien pewne wyjaśnienie – dlaczego tak bardzo nie lubię prowadzić procesów rekrutacyjnych…

PERFEKCJA. To moja największa zguba. Chciałbym by każdy kandydat, który do mnie przychodzi…. przede wszystkim przyszedł! Ok to może z perfekcją nie ma nic wspólnego, ale nienawidzę bookować godziny w kalendarzu na rozmowę z kimś kto ma mnie w dupie i nie przychodzi na spotkanie. Nie bądźcie zaskoczeni. To dziś niestety smutny standard. Gdy już kandydat przyjdzie – chciałbym by był przygotowany. Aby wiedział gdzie się pojawił i czym się zajmujemy. Zdanie – ogarniacie coś w necie to niestety za mało. Po trzecie – wiedza to nie wszystko. Właściwi ludzi to nie tylko tacy, którzy wszystko już potrafią. Dla mnie właściwe osoby to takie, które chcą się uczyć, rozwijać i będą tworzyć z resztą zespołu wspólnotę wartości. Nie chodzi mi o jakieś coachowe bla bla bla – tylko prawdziwą wspólnotę. Lubimy się. Szanujemy. Mamy wspólne cele i razem je realizujemy. Wreszcie, jednym z zadań rekrutacyjnych w moim procesie jest case – wyimaginowane zadanie dla nieistniejącego klienta. To na tym etapie przeżywam najwięcej rozczarowań. Dlaczego? Zobaczcie sami. To odpowiedź jednego z kandydatów na podesłany case i pytanie dotyczące jego zachowania w sytuacji, gdy popełni błąd. Kandydat, lat 23.

 

Miłego słuchania!

Piotrek

P.S.

Masz pytania, albo chcesz ze mną prozmawiać? Zawsze możesz do mnie napisać na p.glinkowski@brand-boosters.com Możemy też pogadać na jednym z moich kanałów w Social Media @Facebook @Instagram

Czytaj także:
Znajdź niszę i zostań ekspertem! Dowiedz się od twórcy kultowego podcastu Mała Wielka Firma jak zbudować silną markę

Znajdź niszę i zostań ekspertem! Dowiedz się od twórcy kultowego podcastu Mała Wielka Firma jak zbudować silną markę

W biznesie jest obecny od 15 lat. Od 10 prowadzi podcast Mała Wielka Firma. Miesięcznie ma bagatela… 140 000 pobrań! Właśnie przekroczył magiczną granicę 300 odcinków. Marek Jankowski to głos polskich przedsiębiorców. Ekspert od rozwiązywania problemów, który wyspecjalizował się w small biznesie. W najnowszym odcinku Small Market Thing opowiada o tym jak odnieść sukces w internecie.

czytaj więcej
Zgłosił się do Koła Fortuny by zdobyć pieniądze na pierwszy biznes... i wygrał

Zgłosił się do Koła Fortuny by zdobyć pieniądze na pierwszy biznes... i wygrał

Zagra w najnowszym filmie Patryka Vegi, uczy się sześciu języków, gra w piłkarskiej reprezentacji Polski (aktorów), prowadzi dwie firmy, występuje w warszawskim Teatrze Komedia, dubinguje w Jumanji i chce zostać polskim Ryanem Goslingiem, oczywiście jak Zakościelny przejdzie na amancką emeryturę. Poznajcie historię Patryka Czerniejewskiegi, utalentowanego aktora, który założył platformę szkoleniową ChcęZostać.pl

czytaj więcej
Koniec ery garażowej dla start-upów! W Warszawie powstaje dzielnica innowacji

Koniec ery garażowej dla start-upów! W Warszawie powstaje dzielnica innowacji

2020 rok – rokiem przełomu dla polskich start-upów. W stolicy rozpoczyna działalność Cambrige Innovation Center, inicjatywa, która w USA wsparła firmy warte dziś miliardy dolarów. Wśród nich jednym tchem wymieniamy takich gigantów jak Facebook, Android czy HubSpot. Na czele CIC Poland stanął Aureliusz Górski, gość nowego odcinka podcastu Small Market Thing.

czytaj więcej
Win-win to bajka dla grzecznych dzieci! Czyli jak wygrać każdy konflikt

Win-win to bajka dla grzecznych dzieci! Czyli jak wygrać każdy konflikt

Chcesz żyć w świecie idealnym? Świecie bez konfliktów? Jeśli tak… to natychmiast o tym zapomnij. Taki świat nie istnieje i nigdy istniał nie będzie. Nasze życie to nieustanny konflikt. Jeśli nie da się konfliktu uniknąć, porozmawiajmy o tym jak sobie z nim radzić. Gościem SMT jest Justyna Grabkowska, zawodowa neocjatorka.

czytaj więcej