Strefa wiedzy

Kupony rabatowe: Poświęć 4 minuty na przeczytanie tego tekstu i zaoszczędź kasę

Chcesz zaoszczędzić 100 zł? Twój klient też. W tym tekście podpowiem więc nie tylko, jak to zrobić, ale też, jak sprawić, by skłonność klientów do oszczędzania przełożyła się na wzrost sprzedaży w twoim biznesie.

 

Marketingowi eksperci mówią, że kody rabatowe stosowane są w promocji sprzedaży już od ponad 100 lat. Już w 1888 roku posiadając odpowiedni talon, każdy kto kupował Coca-Colę mógł otrzymać drugą szklankę gratis. Wiele się od tego czasu zmieniło. Powstały sklepy internetowe, Groupon, AppSumo. Wciąż korzysta z nich jednak człowiek, który w gruncie rzeczy wcale się przez ten czas nie zmienił - nadal chcemy otrzymywać rabaty.

 

JAK ZAROBIĆ NA KUPONACH?

 

W myśleniu o kuponach rabatowych przyświecać Wam powinna jedna myśl – one nie są po to, by klient kupił taniej to, co bez kuponu kupiłby drożej. Są po to, by kupił coś, na co bez kuponu wcale by się nie zdecydował. Jeśli macie zamiar zapamiętać z tego tekstu dwie rzeczy, jedną z nich powinno być właśnie to. Być może brzmi to jak banał, ale stąd bierze się większość nieporozumień związanych z kuponami rabatowymi.

 

Na kuponach zarobić można na różne sposoby:

 

KUP TANIEJ

 

Wspomniana już wcześniej strategia zakłada, że docieramy do osób, dla których regularna cena jest w chwili obecnej zbyt wysoka. Warto dobrze przemyśleć tę grupę, bo może być to świetny sposób na wychowanie sobie klienta. Wiele restauracji decyduje się na kupony rabatowe dla studentów, które w połączeniu z legitymacją uprawniają do tańszych zamówień. Wytwarza się w ten sposób sentyment, który sprawia, że po utracie rabatu klienci nadal je odwiedzają.

 

RYZYKO: klienci, którzy płacą za produkt regularną cenę mogą poczuć się oszukani, skoro marka może to samo sprzedać innym taniej.

 

KUP WIĘCEJ

 

Lubimy mieć poczucie, że oszczędzamy. Jeśli więc przy zakupie dwóch produktów trzeci możemy otrzymać gratis lub z wyraźną zniżką – wielu z nas rozważy zakup. Gdy mamy do pomalowania pokój, na który potrzebujemy dwóch puszek farby, wielu z nasz rozważy zakup trzeciej po niższej cenie, aby nie obawiać się, że zabraknie nam materiału. Będziemy mieli poczucie, że zrobiliśmy dobry interes nawet, jeśli trzecie opakowanie okaże się zupełnie niepotrzebne.

 

RYZYKO: klienci, którzy zapłaciliby regularną cenę za każdy z produktów zrobią zapasy – zapłacą nam szybciej, ale mniej niż bez kuponu.

 

KUP NOWOŚĆ

 

Podobnie jak poprzednia taktyka, także i ta skierowana jest raczej do obecnych klientów. Skoro decydują się oni na zakup produktu A, łatwiej przekonać będzie nas ich do zakupu produktu B niż osoby, które jeszcze nic od nas nie kupiły. A nic tak nie przekonuje jak kupon powalający kupić oba produkty w atrakcyjnej cenie. Część klientek odwiedza nasz salon kosmetyczny, żeby zrobić makijaż, część manicure, ale raczej nie są to te same osoby? Zaproponujmy im kupon rabatowy na oba zabiegi w atrakcyjnej cenie.

 

RYZYKO: oferowany w pakiecie drugi produkt może nie stanowić realnej wartości dla naszych klientów kupujących produkt pierwszy.

 

KUPONY W BRAND BOOSTERS

 

Przygotowaliśmy Brand Boosters narzędzia umożliwiające dystrybucję kuponów rabatowych wśród klientów. W pakietach Boost Sales i Boost Business mamy możliwość skonsultowania naszych pomysłów ze specjalistą, który później przekuje je w konkretne rozwiązania – mailingi i ścieżki automatyzacji. Mamy więc możliwość przetestowania kuponów rabatowych w naszym biznesie bez ponoszenia wysokich kosztów.

 

Na każdego, kto dotarł do końca artykułu czeka kod rabatowy w wysokości 100 zł na pierwszy miesiąc pakietu Boost Sales lub Boost Business. Jak go zrealizować? Wystarczy, że na stronie www.Brand-Boosters.com po wybraniu najlepiej odpowiadającego Wam pakietu wpisać w polu kodu rabatowego tekst „KUPON2018” lub skontaktować się z naszym biurem obsługi klienta. Jeżeli macie zapamiętać z tego tekstu dwie rzeczy, kod rabatowy jest drugą, o której nie powinniście zapomnieć. Zwłaszcza, że do zyskania jest znacznie więcej niż tylko 100 zł.

Czytaj także:
A dlaczego nie kabaczek? Marketingowy fenomen Halloweenowej dyni

A dlaczego nie kabaczek? Marketingowy fenomen Halloweenowej dyni

Blisko 9 mld $ czyli 34 000 000 000 zł (!!!) wydadzą Amerykanie podczas Halloween. Dla porównania na realizację 500+ na każde dziecko, w 2019 roku rząd zabudżetował 31 mld zł. Halloween to istne marketingowe szaleństwo, które zalało całą planetę. Skąd się wzięło, na czym polega fenomen najstraszniejszego święta na świecie i dlaczego błędnie sądzimy, że przybyło do Europy z USA?

czytaj więcej
Nowy Facebook, Nowy ja?

Nowy Facebook, Nowy ja?

No cóż może nie do końca nowy, ale największa platformę czekają spore zmiany, które wyraźnie wpłyną na nasze funkcjonowanie w przestrzeni portalu. Facebook stawia na hasło „the future is private” i zapowiada integrację kilku aplikacji, nowe, rozbudowane przeznaczenie Messengera i odświeżony design samego Facebooka.

czytaj więcej
Zabawa w chowanego - Jak zmienić odwiedzających Twoją stronę w przyszłych klientów?

Zabawa w chowanego - Jak zmienić odwiedzających Twoją stronę w przyszłych klientów?

Pamiętacie tę dziecięcą, niezastąpioną satysfakcje, kiedy wyrolowaliście swojego przyjaciela chowając się tuż koło jego nosa i krzyknęliście „zaklepany”? W taką samą zabawę codziennie bawią się z Wami Wasi klienci. Wędrują po stronie, zaglądają w różne zakamarki, ale ostatecznie nic nie kupują – właśnie Cię wyrolowali. Jakie narzędzia mogą pomóc Ci, aby skutecznie zmonetyzować liczbę odwiedzin na stronie?

czytaj więcej
SEO dla humanistów – jak poprawić pozycję strony, gdy nie znamy się na informatyce?

SEO dla humanistów – jak poprawić pozycję strony, gdy nie znamy się na informatyce?

Gdzie najlepiej ukryć zwłoki? Na drugiej stronie wyników wyszukiwania Google. Ten suchar powtarzany przez ludzi zajmujących się SEO ma w sobie niestety wiele prawdy. Czy nie znając się na informatyce możemy zrobić coś, by nasza firma nie utknęła tam, gdzie nie odnajdą jej potencjalni klienci?

czytaj więcej