Strefa wiedzy

Jak znaleźć klientów w Internecie?

Masz już stronę internetową, założyłeś fanpage, publikujesz tam ciekawe rzeczy, a klientów nie widać? Pora na kolejny krok. Podpowiadamy co zrobić by wykorzystać maksimum możliwości z reklamy internetowej i skupić się na pozyskiwaniu nowych klientów.

„Na mnie reklama nie działa” myśli wielu z nas. Gdyby jednak tak było, firmy na całym świecie nie wydawałyby na nią 578 mld dolarów rocznie. Kojarzycie taką małą, rodzinną firmę jak Booking.com? Jeżeli stoicie usiądźcie. Serio. Booking kwartalnie… podkreślam KWARTALNIE wydaje na reklamę w Google blisko 1,5mld $.Powtórzę – kwartalnie wydają 1,5 mld baksów! Przeliczając na złotówki, w skali roku Booking rzeznacza ponad 22 mld zł na reklamę efektywnościową w Google. Oczywiście, ktoś mógłby stwierdzić – idioci. Zwariowali. Nie mogą się jednak chyba aż tak mylić skoro 2018 rok, pomimo gigantycznych wydatków na reklamę, Booking zamknął z 5,5 mld $ zysku!

Ok wracamy na ziemię. Ani Ty, ani ja, ani prawdopodobnie nikt z naszych znajomych, nie będzie wydawał miliardów na kampanie marketingowe. Jednak miliony? Czemu nie?! Warunek oczywiście jest jeden. Reklama musi zarabiać!

W Brand Boosters tylko na jednym z naszych kont reklamowych na Facebooku od początku tego roku wydaliśmy blisko 400 000 zł. Gdy dorzucimy do tego pozostałe konta reklamowe (mamy ich kilka ze względów bezpieczeństwa) oraz kampanie w Google, w ciągu 11 miesięcy na reklamę internetową przeznaczyliśmy grupo ponad pół miliona złotych.

W jaki sposób sprawić, by pieniądze te były nie wydatkiem, a inwestycją, która zwróci się dzięki przyprowadzeniu nowych klientów?

Przede wszystkim musisz zdać sobie sprawę z tego, że reklama to system naczyń powiązanych. To gra. Przypominająca partię szachów. Gramy o zwycięstwo czyli o nowych klientów. Zwycięstwa w kilku ruchach są jednak niezwykle rzadkie. Liczy się dobra strategia, przewidywanie i szybkie wyciąganie wniosków.

Od czego zacząć?

RUCH NA STRONIE

Skoro prowadzenie biznesu bez reklamy jest jak puszczanie oka do dziewczyny po ciemku… to prowadzenie strony internetowej bez reklamy w internecie jest…(nie będę silił się na porównania) jest kompletnie bez sensu. Skąd ludzie mają do cholery wiedzieć, że prowadzisz tak genialny biznes skoro nigdy nie dałeś im szansy na to by go odnaleźli?! Przede wszystkim musimy na naszą stronę internetową skierować ruch. Możemy to robić na wiele sposobów:

SEO - czyli pozycjonowanie strony w wyszukiwarce Google. Jeżeli SEO zajmuje się prawdziwy ekspert (żałuję, ale niestety nim nie jestem) przynosi to naprawdę fajne rezultaty. Jedyny minus. Wypozycjonowanie strony internetowej od zera zajmuje od kilku do kilkunastu miesięcy.

Google Ads – reklama w sieci reklamowej Google. W związku z tym, że płacimy – efekt jest niemal natychmiastowy. Jak to działa? Wpisując w Google np. frazę: serwis komputerowy warszawa, firmy które pojawiły się na samej górze wyników wyszukiwania znalazły się tam dzięki kampanii reklamowej wykupionej w Google Ads. Jest to tak zwana kampania tekstowa w wyszukiwarce. W sieci reklamowej Google mamy oczywiście więcej możliwości niż tylko reklama tekstowa. Kampanie bannerowe, remarketingowe oraz video na YouTube.

Facebook Ads – reklama na Facebooku działa podobnie jak w sieci Google. Podobnie nie oznacza jednak, że tak samo. Zbieżny jest sposób rozliczania. Płacimy np. za kliknięcia w reklamę. Upraszczając – nikt nie kliknie w Twoją reklamę – nic nie zapłacisz. Fundamentalna różnica pomiędzy Facebookiem, a Googlem to jednak sposób docierania do potencjalnych klientów. W Google docieramy do ludzi, którzy poszukują określonego produktu czy usługi. Na Facebooku to my szukamy osób, które potencjalnie mogą być zainteresowane działalnością naszej firmy i im wyświetlamy nasze reklamy. W Google jesteśmy wyszukiwani. Na Facebooku to my wyszukujemy.

Jeżeli zastanawiasz się czy dzięki takiej reklamie zwiększysz sprzedaż… nie mam dla Ciebie jednoznacznej odpowiedzi. Oczywiście prościej by było gdybym napisał – tak, jasne! To jednak nie jest takie proste. Na pewno na Twojej stronie znajdą się ludzie zainteresowani Twoimi produktami lub usługą. To jednak nie jest równoznaczne ze zdobyciem nowych klientów. Kiedy prowadzisz sklep stacjonarny czy wszystkie osoby, które wchodzą do środka kupują? Jasne, że nie! Rozglądają się, robią rozeznanie, rozmawiają ze sprzedawcą i dopiero gdy są przekonane – wyciągają z portfela kasę. Tak samo jest ze stroną internetową. Musi być przekonująca! Musi sprzedawać. Jeśli spełnia tylko funkcję informacyjną – strona nie będzie sprzedawać. Będzie tylko pierwszym kontaktem z klientem. Z klientem, do którego trzeba powrócić by zostawił u Ciebie kasę.

AUTOMATYZACJA

Gdy użytkownicy pojawią się już na stronie, warto przeanalizować sam proces dokonywania przez nich zakupów, znaleźć punkty, gdzie rezygnują z zakupu i podjąć działania, które pomogą im do niego wrócić. Z pomocą przychodzi nam tu automatyzacja marketingu. Pozwala ona nie tylko wyświetlić komunikat z rabatem osobie zamykającej okno z otwartym koszykiem sklepu internetowego, ale też przygotować zestaw maili, które otrzymywać będą osoby podejmujące konkretne działania (otwierające maila, nie otwierające go, klikające w link czy dokonujące zakupu w sklepie).

Automatyzacja działa nie tylko dlatego, że pozwala nam zmniejszyć liczbę użytkowników, którzy ostatecznie nie zostaną naszymi klientami, ale też dlatego, że sprawia, że nasz biznes staje się skalowalny. Dzięki zastosowaniu prostych mechanizmów nie tracimy czasu na samodzielne wysyłanie wiadomości osobom, które kupiły nasz produkt czy zapisały się do newslettera. Możemy poświęcić go na realizację zleceń, podnoszenie poziomu zadowolenia klientów czy po prostu odpoczynek.

STRATEGIA

Wracając do naszej partii szachów. Korzystając z reklamy – włączamy się do gry. Jednak by wygrać – nie wystarczy grać! Na każdym z etapów, musimy doskonale wiedzieć co chcemy osiągnąć. Musimy znaleźć się w głowie naszego przeciwnika (klienta) i postępować zgodnie z jego przekonaniem, a nie swoim. Wtedy sukces jest na wyciągnięcie ręki. Wyobraźmy sobie, że dzięki reklamie potencjalny klient wszedł na naszą stronę. Nie zadzwonił. Nie napisał. Nie kupił. Co zrobisz by do niego wrócić? Podpowiem Ci. Jeżeli nie masz dobrze skonfigurowanych narzędzi analitycznych – Google Analitics oraz Facebook Pixel – guzik zrobisz. Jeżeli masz analitykę – masz władzę! Możesz do takiej osoby wrócić wyświetlając mu ponownie Twoje reklamy, możesz wyświetlić mu produkt, który oglądał, a nawet możesz innymi formatami reklamowymi zachęcić go do tego by zostawił do siebie numer telefonu albo adres e-mail. Jeżeli ktoś został Twoim klientem – to nie koniec gry! Możesz przecież sprzedać mu więcej. By tak się stało, konieczny jest dobrze stworzony i zaplanowany proces. To jak on powinien wyglądać definiuje nasza autorska strategia od Z do Z :

  • Zainteresowanie
  • Zapraszanie
  • Zdobywanie
  • Zaangażowanie
  • Zakup
  • Ostatnim elementem w ramach zakupu jest zakup wielokrotny czyli lojaliZowanie.

Jeżeli proces jest naprawdę dobrze stworzony, można go skalować i zwiększać przychody. Spójrz na wyniki sprzedaży na jednym z naszych kont reklamowych. Na kampanie sprzedażowe w sklepach internetowych wydaliśmy nieco ponad 28 000 zł. Przychód z tych kampanii osiągnął ponad 300 000 zł. To oznacza, że zwrot z wydatków na reklamę był blisko 11 stokrotny. Każdą wydaną złotówkę zamieniliśmy w 11 zł.

 

SĄ NARZĘDZIA – NIE MA CZASU ANI POMYSŁU

Powyższe narzędzia są dostępne dla każdego przedsiębiorcy – zarówno międzynarodowych korporacji, jak i małych firm. Co więcej, pozwalają one Dawidowi rzucić wyzwanie Goliatowi i opanować część rynku. Wciąż jednak wykorzystywane są wyrywkowo – w niewielkim stopniu i nieskutecznie.

Problemem nie jest tu brak pieniędzy. Wiele nawet małych firm decyduje się na kampanię w Google czy Facebook Ads. Gdy jednak prowadzimy je sami, często popełniamy szkolne błędy, a gdy zlecamy to na zewnątrz cóż… często pseudoeksperci mamią nas jak to zwykłem nazywać – „gównowskaźnikami”. Pokazują nam lajki, wyświetlenia, zasięgi, liczbę kliknięć, wejść na stronę itd. Itd. Itd. czyli piękne słupeczki, które nie świadczą kompletnie o niczym! To oczywiście pójście na łatwiznę. Łatwiej jest wykręcić super liczbę wyświetleń niż np. znaleźć 10 zainteresowanych osób z imienia i nazwiska.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się jak można wydawać pieniądze bardziej efektywnie zapraszam do pozostałej części naszej strefy wiedzy, szczególnie do tekstu o tym Jak generować leady

Powodzenia w biznesie!

 

Piotr Glinkowski

CEO Brand Boosters 

 

Czytaj także:
A dlaczego nie kabaczek? Marketingowy fenomen Halloweenowej dyni

A dlaczego nie kabaczek? Marketingowy fenomen Halloweenowej dyni

Blisko 9 mld $ czyli 34 000 000 000 zł (!!!) wydadzą Amerykanie podczas Halloween. Dla porównania na realizację 500+ na każde dziecko, w 2019 roku rząd zabudżetował 31 mld zł. Halloween to istne marketingowe szaleństwo, które zalało całą planetę. Skąd się wzięło, na czym polega fenomen najstraszniejszego święta na świecie i dlaczego błędnie sądzimy, że przybyło do Europy z USA?

czytaj więcej
Nowy Facebook, Nowy ja?

Nowy Facebook, Nowy ja?

No cóż może nie do końca nowy, ale największa platformę czekają spore zmiany, które wyraźnie wpłyną na nasze funkcjonowanie w przestrzeni portalu. Facebook stawia na hasło „the future is private” i zapowiada integrację kilku aplikacji, nowe, rozbudowane przeznaczenie Messengera i odświeżony design samego Facebooka.

czytaj więcej
Zabawa w chowanego - Jak zmienić odwiedzających Twoją stronę w przyszłych klientów?

Zabawa w chowanego - Jak zmienić odwiedzających Twoją stronę w przyszłych klientów?

Pamiętacie tę dziecięcą, niezastąpioną satysfakcje, kiedy wyrolowaliście swojego przyjaciela chowając się tuż koło jego nosa i krzyknęliście „zaklepany”? W taką samą zabawę codziennie bawią się z Wami Wasi klienci. Wędrują po stronie, zaglądają w różne zakamarki, ale ostatecznie nic nie kupują – właśnie Cię wyrolowali. Jakie narzędzia mogą pomóc Ci, aby skutecznie zmonetyzować liczbę odwiedzin na stronie?

czytaj więcej
SEO dla humanistów – jak poprawić pozycję strony, gdy nie znamy się na informatyce?

SEO dla humanistów – jak poprawić pozycję strony, gdy nie znamy się na informatyce?

Gdzie najlepiej ukryć zwłoki? Na drugiej stronie wyników wyszukiwania Google. Ten suchar powtarzany przez ludzi zajmujących się SEO ma w sobie niestety wiele prawdy. Czy nie znając się na informatyce możemy zrobić coś, by nasza firma nie utknęła tam, gdzie nie odnajdą jej potencjalni klienci?

czytaj więcej