Strefa wiedzy

Fortuna na marketing to mit. Czyli dlaczego agencje są tak drogie?

„Za jakość trzeba płacić” – ile razy słyszałeś to zdanie po spotkaniu z agencją marketingową, digitalową, reklamową czy PR-ową? Jeżeli kiedykolwiek została przez Ciebie podjęta próba zatrudnienia jednej z powyższych – znasz tę regułkę na pamięć. Tę i wiele innych: „do każdego klienta podchodzimy indywidualnie”, „w trosce o najwyższą jakość usług” bla bla bla.  Czy to wszystko ściema? W poniższym tekście postaram się odpowiedzieć na dwa pytania. 1. Dlaczego współpraca z agencją jest tak droga? 2. Czy agencje nabijają swoich klientów w butelkę?

By uciąć wszelkie spekulacje zacznę od odpowiedzi na pytanie nr 2. Czy agencje nabijają swoich klientów w butelkę?”– NIE*. Wiem – kamień z serca  :) Gwiazdka przy NIE sprawia jednak, że nie jest to NIE kategoryczne. Bezsprzeczne. Bezdyskusyjne.

Dlaczego postawiłem gwiazdkę? Bo wszystko zależy od agencji. Rynek jest niesamowicie nasycony. Jest na nim dużo bardzo dobrych agencji, wiele średnich agencji i mnóstwo kiepskich. Jeśli mamy pecha i trafimy na kiepską, szansa, że jesteśmy przekręcani rośnie. Na potrzeby tego tekstu przyjmijmy jednak, że wszystkie agencje są super profi – mimo to gwiazdka nie znika…. Drugi powód jest mniej oczywisty - jesteś nim Ty, czyli klient. Nie chodzi o świadomość czy wiedzę marketingową. Wręcz przeciwnie. Chodzi o tożsamość. O to czy jest się wielką korporacją, czy małą firmą z wielkimi aspiracjami.

 Agencja tylko dla korpo

 

Agencje powstały by wspierać działania marketingowe wyłącznie dużych firm. To moja teza. W praktyce tylko korporacjom naprawdę opłaca się korzystanie z zaawansowanego outsourcowania marketingu. Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Współpraca z niezłą agencją, która zajmie się naszym marketingiem kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych rocznie. Minimalny, sensowny miesięczny budżet to 8 000 - 10 000 zł (czyli ok 100 000 zł rocznie) z czego od 4 000 do 5 000 zł to wynagrodzenie. Agencja zajmie się Twoimi mediami społecznościowymi, PR-em, zakupem mediów, reklamą Google Ads i reklamą w innych kanałach. Otrzymasz naprawdę dużą wartość. Bez szydery! Szczerze tak uważam. Pytanie jednak czy jako mała firma potrzebujesz aż tak zaawansowanej usługi? Czy chcesz rocznie, za samą obsługę (!), płacić agencji w najlepszym scenariuszu prawie 50 000 zł?! Jeśli nie masz z tym problemu, stać Cię na to i zależy Ci na obsłudze klienta przez 24h na dobę to nie będę nawet próbował Cię przekonać, że może być inaczej.

 Agencyjne taboo

Zdaniem wyjaśnienia – agencje kasują tak wysoką prowizję, bo nie stać ich na niższą. Tak – nie stać ich! Może brzmi to jak bełkot, ale serio tak jest. Wyjaśniam. Po pierwsze agencja to wiedza. Wiedza, która kosztuje. Po drugie, agencja to doskonała jakość obsługi klienta. Klient chce, wymaga, więc otrzymuje. Bez względu na porę dnia i nocy. Po trzecie agencja to wysokie koszty stałe. Po czwarte agencja to ludzie. Na jednym kliencie pracuje zazwyczaj kilka osób: account, jr account, grafik, social media ninja i manager nadzorujący projekt. Tym ludziom najzwyczajniej w świecie trzeba wypłacić pensję. Po opłaceniu wszystkich kosztów okazuje się, że z 5000 zł prowizji w kasie agencji zostaje naprawdę niewiele. Marżę pewnie można zbić, ale kosztem jakości, a to w mojej ocenie zaprzeczenie sensu współpracy z agencją.

Reasumując – agencje wcale nie zdzierają z Was kasy i nie próbują wycisnąć ostatniego grosza. One próbują zarobić na koszty wynikające z modelu obsługi. Modelu – jeszcze raz to podkreślę – który jest dedykowany dużym firmom. Nie małym. By to zmienić nie wystarczy korekta, bo na liście agencyjnych priorytetów mała firma zawsze przegra z kolejnym klientem, który wyłoży na stół za obsługę 200 000 zł. To brutalna rzeczywistość. Agencyjne taboo. Jeśli nie korekta modelu to co? Oczywiście całkowicie nowy model.

Jakiego marketingu potrzebujesz?

Tak wiem – skutecznego :) Skutecznego od dziś, nie po upływie magicznych trzech miesięcy. Ponad wszystko marketing musi być jednak dostosowany do skali Twojego biznesu. Zastanów się czy naprawdę potrzebujesz opiekuna klienta 24h na dobę. Zastanów się czy naprawdę potrzebujesz szeroko zakrojonych działań PR i setek publikacji w mediach (może wystarczy tylko 10? O tym jednak w innym wpisie :). Zastanów się czy potrzebujesz tradycyjnej reklamy? Jeśli dojdziesz do wniosku, że czas na optymalizację – świetnie! Odwróć wzrok w stronę dostępnych na rynku narzędzi marketingowych. Platforma Google Ads – do reklamy w wyszukiwarce Google, Social Ads – do reklamy w mediach społecznościowych, platformy Marketing Automation – do tworzenia baz danych, e-mail marketingu i generowania wyskakujących okienek na stronach. To środowisko stworzone dla Ciebie! Stosunkowo tanie i zabójczo efektywne! Nasza Strefa Wiedzy powstaje właśnie po to, by nauczyć Cię sprawnego poruszania się po tych zagadnieniach i przekazać Ci podstawową wiedzę dotyczącą obsługi wspomnianych narzędzi. To serio nie jest fizyka kwantowa! Jeśli ktoś wciska Wam, że jest inaczej – ściemnia.

To właśnie moment, w którym zdałem sobie sprawę, że nie budujemy promów kosmicznych i nie planujemy kolejnej misji na Księżyc tylko „robimy skuteczny marketing”, stał się kamieniem węgielnym dla stworzenia Brand Boosters. Obsługa narzędzi marketingowych dedykowanych dla mikro, małych i średnich firm wcale nie jest warta tyle, na ile wycenia to rynek. Nie jesteśmy agencją. Nie mamy wypasionej siedziby i nie zaserwujemy Ci espresso na fotelach z kości słoniowej. Przenieśliśmy się do internetu, by zaoferować Twojej firmie maksymalnie dużo korzyści przy zachowaniu atrakcyjnej i co najważniejsze rozsądnej ceny. Dzięki temu w naszych pakietach nie znajdziesz upychanej kolanem marży. Wiesz, za co płacisz. Za narzędzia i ich obsługę. Tylko tyle i aż tyle.

Jeśli masz do mnie pytania – jestem do Twojej dyspozycji. Pisz na p.glinkowski@brand-boosters.com

Czytaj także:
A dlaczego nie kabaczek? Marketingowy fenomen Halloweenowej dyni

A dlaczego nie kabaczek? Marketingowy fenomen Halloweenowej dyni

Blisko 9 mld $ czyli 34 000 000 000 zł (!!!) wydadzą Amerykanie podczas Halloween. Dla porównania na realizację 500+ na każde dziecko, w 2019 roku rząd zabudżetował 31 mld zł. Halloween to istne marketingowe szaleństwo, które zalało całą planetę. Skąd się wzięło, na czym polega fenomen najstraszniejszego święta na świecie i dlaczego błędnie sądzimy, że przybyło do Europy z USA?

czytaj więcej
Nowy Facebook, Nowy ja?

Nowy Facebook, Nowy ja?

No cóż może nie do końca nowy, ale największa platformę czekają spore zmiany, które wyraźnie wpłyną na nasze funkcjonowanie w przestrzeni portalu. Facebook stawia na hasło „the future is private” i zapowiada integrację kilku aplikacji, nowe, rozbudowane przeznaczenie Messengera i odświeżony design samego Facebooka.

czytaj więcej
Zabawa w chowanego - Jak zmienić odwiedzających Twoją stronę w przyszłych klientów?

Zabawa w chowanego - Jak zmienić odwiedzających Twoją stronę w przyszłych klientów?

Pamiętacie tę dziecięcą, niezastąpioną satysfakcje, kiedy wyrolowaliście swojego przyjaciela chowając się tuż koło jego nosa i krzyknęliście „zaklepany”? W taką samą zabawę codziennie bawią się z Wami Wasi klienci. Wędrują po stronie, zaglądają w różne zakamarki, ale ostatecznie nic nie kupują – właśnie Cię wyrolowali. Jakie narzędzia mogą pomóc Ci, aby skutecznie zmonetyzować liczbę odwiedzin na stronie?

czytaj więcej
SEO dla humanistów – jak poprawić pozycję strony, gdy nie znamy się na informatyce?

SEO dla humanistów – jak poprawić pozycję strony, gdy nie znamy się na informatyce?

Gdzie najlepiej ukryć zwłoki? Na drugiej stronie wyników wyszukiwania Google. Ten suchar powtarzany przez ludzi zajmujących się SEO ma w sobie niestety wiele prawdy. Czy nie znając się na informatyce możemy zrobić coś, by nasza firma nie utknęła tam, gdzie nie odnajdą jej potencjalni klienci?

czytaj więcej